
tutaj juz swobodniej, ale tylu ludzi co rano w metrze dawno nie widzialem. metro w japoni to pikus, w pekinie zostalismy podeptami, scisnieci i upchani. zeby wyjsc z wagonu trzeba lokciami sie przepychac, bo po otwarciu drzwi, miliony chinczykow pchaja sie do srodka. nikogo nie obchodzi czy ktos wychodzi czy nie. jak ktos nie wierzy polecam jutuba i wpisanie beijing subway
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz